1

Pod jakim warunkiem serce może kruszyć się w miękki popiół? Pod jakim warunkiem dźwięk dzwonu odbija się głuchym echem? Jak zaprząc marzenia i powozić nimi obok szorstkich gałęzi, które wyciągają się otwarcie by nie móc oddać szczerego ciepła. Czasami jednak, zupełnie jedna chwila wykuwa w marmurze tęsknotę, wydziera w listach kolaż ślepo zadanych słów i formułuje piękno. W tych słowach bywa niewiele, bo ledwie dwoje, ale ta para ma w sobie już wszystko.

Podczas ślubów rzadko kiedy nie zastanawiam się nad rytmem wydarzeń, dzieje się w końcu wiele, czasami nie sposób pewnych scen nie sfotografować, czasami mimo chęci ten rytm tak zdobywa uczestników, że rolą fotografa jest po prostu być we właściwym momencie. Te momenty lubią się ukryć, lubią lekko oddalić, bo tak jak ślub jest dla gości, to miłość dla dwojga. I czasami, w wyjątkowych chwilach, ta miłość mimo, że zarezerwowana dla dwojga to pulsuje tak zdecydowanie i otwarcie, że czuje to każdy obecny na ślubie i weselu.

Paulina i Wojtek posiadają tą umiejętność, że mimo pięknego bycia ze sobą, potrafili pulsować uczuciem w kościele i na sali weselnej, a ja obserwowałem mojego kuzyna i zastanawiałem się jaki jest klucz tych emocji. Spotkaliśmy się jeszcze podczas sesji i ponownie nie mogłem momentami się nadziwić, że więź zupełnie nie stygnie, a cały dzień był dniem wspólnych decyzji, wspólnych tematów, wspólnych wspomnień, WSPÓLNYCH! I choć koleje losu nie znają opublikowanych rozkładów kursów, to jednak ich wspólna podróż wiedzie przez piękne stacje do WSPÓLNEGO celu…

2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17