1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 13 14 12 15 16 17 18

Mawia się, że oczy są zwierciadłem duszy, one uruchamiają tryby pierwszego zachwytu, który bywa przyczynkiem do głębszej istoty poznania. Czasami wzrok błądzi, z nim błądzą marzenia, jednak jak już nastąpi ten jeden moment, moment umocowania spojrzenia w czyimś spojrzeniu, to od oka spuszcza się kotwica w okolice serca, by wbić się tak trwale, że jakakolwiek próba poderwania jej nie gwarantuje dotkliwej rany.

Czasami jednak zdarza się takie spojrzenie, które trafia do serca, a w nim się rozgaszcza na dobre, obudowuje trwałe podstawy, wyścieła wnętrze i trwa już w najlepsze. Ten wzrok gwarantuje coś niebywałego wręcz, gwarantuje więź, wykracza poza proste gesty i proste słowa, jakość tego związku określa ciepło dbałości  o drugą osobę. Nie widuję tego zbyt często, bowiem nie ma to jarmarcznej buty, bądź festiwalowej oprawy, zostaje zaś właściwe dla dwojga, szczególnie w momencie, w którym za okiem pojawia się też troska, pojawia się wiara we wspólną przyszłość.

W spojrzeniu Ani i Pawła nie musiałem nawet starać się tego dostrzec, oczy bowiem stały się zwierciadłem dusz, szukały siebie nawzajem, wspierały. „Zanim kurz pozamiata podwórze / Szeptem na ucho powiem że…” nikt tak pięknie nie patrzył na siebie z miłości. Długo zapamiętam naszą sesję w Rogalinie, moje drugie podejście do tego miejsca, które już zdążyło obrosnąć legendą, mam jednak nadzieję, że legenda o Waszym związku będzie trwalsza od zobrazowanych dębów, tego też Wam życzę!

03 04 05 06 01 010 09 08 07 02